Sandacz z ogonem

sandacz z ogonem

Połączenie ryby z mięsem wołowym nie jest popularne . Ale smaki w zaskakujący sposób się łączą i pasują do siebie . Może to dzięki pieczonej szalotce i szpinakowi .
Mi smakowało, ale to połączenie dla poszukiwaczy smaku.

Jeden ogon wołowy dzielimy na kawałki , smażymy bardzo mocno i zalewamy litrem wody i butelka wina . Jak alkohol odparuje, dodajemy pęczek włoszczyzny pokrojonej w grubą kostkę . Tak zostawiamy, do momentu gdy mięso będzie z łatwością odchodzić od kości.

Szalotki pieczemy z masłem klarowanym do miękkości w piekarniku .

Brokuły gotujemy 7 minut.

Szpinak przesmażamy na maśle z plasterkami czosnku, sól i pieprz.

Sandacza kroimy na kawałki wielkości, które będziemy podawać na talerzu.

Solimy i czekamy 10 minut .

Smażymy od strony  skóry 3 minuty i podlewamy masłem aromatyzowanym tymiankiem po wierzchu. Przekładamy na drugą stronę i też  3 minuty.

Podanie

Wykładamy szpinak, na około wylewamy sos z ogona i układamy kawałki mięsa dekorujemy szalotką, brokułem i kładziemy sandacza .

SMA

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii mieso i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *